Holandia – „Frits Koolhoven 1886-1946, najwybitniejszy konstruktor samolotów w Holandii”
Przedstawię książkę holenderskiego autora Dik’a Top’a, w trochę nietypowy sposób. Poniżej umieszczam artykuł/wywiad, którego autorem jest Leonard van den Broek. (pozwoliłem sobie artykuł przetłumaczyć z niderlandzkiego, mam nadzieję, że dobrze 🙂 )

Fokker był najsłynniejszym producentem samolotów w Holandii, ale bynajmniej nie jedynym. Jeden z producentów samolotów, Frits Koolhoven zawsze był w cieniu Fokkera. Dik Top wydał własnym sumptem książkę o Koolhovenie i jego firmie. Z autorem rozmawiał przedstawiciel magazynu „Up in the Sky”.

Dik Top mieszka w Norwegii od 1967 roku, ale nadal utrzymuje silne więzi z Holandią. Urodzony w Soesterbergu, napisał kilka książek o historii miejscowości i lotniska. Jego pierwsza książka o Koolhovenie ukazała się w 1996 roku. Po prawie 30 latach nadszedł czas na nową książkę.
Podtytuł „Najbardziej błyskotliwy holenderski producent samolotów” budzi, delikatnie mówiąc, wątpliwości. Dik Top wyjaśnia: „To nie jest coś, co sam wymyśliłem. W latach 30. XX wieku kilka angielskich czasopism lotniczych i holenderskich przedstawiało Koolhovena w ten sposób. Inne źródła również pisały, że Koolhoven był genialnym konstruktorem i producentem samolotów”. Fokker był raczej producentem samolotów, pozostawiając projektowanie i budowę głównie zespołowi pracowników. Fokker był bardziej zręcznym biznesmenem, wyczuwającym popyt. Koolhoven nie był dobrym sprzedawcą. Projekty Koolhovena nigdy nie były w 100 % od razu ukończone; zawsze wymagały poprawek i ulepszeń.
„W młodości rodzice opowiadali mi o Theo Coppersie i Leendercie Rombeeku. Obaj byli kadetami lotnictwa w Departamencie Lotnictwa (LVA, ówczesne siły powietrzne). Ci młodzi porucznicy wynajmowali pokoje od moich rodziców w Soesterbergu w latach 1928-1930. Coppers później został pilotem doświadczalnym w firmie Koolhoven i rozbił się w 1940 roku, dwa tygodnie przed moimi narodzinami. Historie o Coppersie rozbudziły moje zainteresowanie; chciałem dowiedzieć się więcej. W jakim samolocie się rozbił? Kim był Koolhoven? Co więcej, w młodości graliśmy w karty z obrazkami samolotów. Były na nich Fokkery, ale też kilka Koolhovenów. To jeszcze bardziej rozbudziło moją ciekawość”.
Zainteresowania
„Na początku lat 60., po odbyciu służby wojskowej, zacząłem zgłębiać historię Koolhovena, a także historię lotniska Soesterberg. Dzięki znajomościom nawiązałem kontakt z wdową po Koolhovenie. Od jego śmierci w 1946 roku zainteresowanie jego osiągnięciami było niewielkie. Moje zainteresowanie Koolhovenem wyraźnie podobało się wdowie po nim. Opowiedziała mi wiele i otrzymałem od niej wiele zdjęć. Dzięki niej nawiązałem kontakt z byłymi pracownikami Koolhovena. W ten sposób w ciągu zaledwie dwóch i pół roku udało mi się zebrać mnóstwo informacji. Ostatecznie doprowadziło to do powstania mojej pierwszej książki o Koolhovenie w 1996 roku, a teraz ukazała się druga. W tej publikacji opisuję nie tylko życie i pracę Koolhovena, ale także innych producentów, którzy z nim konkurowali. I jak, mimo wszystko, nie tylko przetrwał, ale do 1940 roku niemal wyprzedził Fokkera.
Kariera Koolhovena rozpoczęła się w przemyśle motoryzacyjnym, w belgijskiej fabryce samochodów Minerva. Pracował tam jako inżynier i kierowca wyścigowy. W 1909 roku zetknął się z początkami lotnictwa w Belgii, co rozbudziło jego zainteresowanie. W następnym roku pobierał lekcje pilotażu we Francji, a do 1911 roku Koolhoven zbudował już w Soesterbergu swój pierwszy samolot: „Heidevogel”, ulepszoną wersję francuskiego Farmana III.

„Przez Francję Koolhoven przybył do Anglii w 1912 roku. Tam został konstruktorem, najpierw w Armstrong Whitworth, a później w British Aerial Transport (BAT). Kilka projektów Koolhovena zostało tam wyprodukowanych, w tym myśliwiec FK 23 Bantam, a w 1919 roku FK 26”.
Reputacja
Krótko po zakończeniu I wojny światowej firma B.A.T. zbankrutowała. Koolhoven wrócił do Holandii i początkowo pracował w fabryce samochodów Spyker. Po kilku latach pracy dla „Nationale Vliegtuig Industrie” (NVI), Koolhoven założył w 1927 roku własną firmę „Vliegtuigenfabriek Koolhoven”, która mieściła się w hangarze na lotnisku Waalhaven niedaleko Rotterdamu. „Koolhoven wyraźnie cierpiał z powodu złej reputacji niektórych samolotów NVI, takich jak FK 31. Jego projekty często charakteryzowały się doskonałymi właściwościami lotnymi, ale jakość wykonania pozostawiała wiele do życzenia. Wielu pracowników fabryki było niedostatecznie przeszkolonych, co skutkowało niską jakością wykonania. Po części z tego powodu Fokker otrzymywał więcej zamówień od KLM i Ministerstwa Obrony niż Koolhoven”.
Mimo to Koolhovenowi udało się z powodzeniem sprzedać niektóre ze swoich projektów. Jego fabryka dostarczyła 54 samoloty rozpoznawczo-szkoleniowe F.K.51 do departamentu lotnictwa LVA (Holenderskich Sił Powietrznych), marynarki wojennej i Królewskiej Armii Holenderskich Indii Wschodnich (KNIL). Koolhoven potajemnie dostarczył 28 F.K.51 do Hiszpanii za pośrednictwem pośredników. W tym czasie w Hiszpanii trwała wojna domowa i obowiązywał zakaz dostarczania broni stronom konfliktu. Dostarczając je jako „samoloty pocztowe” do dealera we Francji, udało się obejść to embargo na broń. Wyprodukowano łącznie 160 F.K.51.
Rekordowa prędkość
Ponieważ francuscy producenci samolotów nie dysponowali wystarczającymi mocami produkcyjnymi, rząd francuski szukał możliwości rozwoju za granicą. To doprowadziło ich do fabryki Koolhovena w Waalhaven na początku 1938 roku. Jego zespół zaprojektował FK 58 w rekordowym czasie, w fazie rozwoju z pomocą inżyniera Ericha Schatzkiego. Projektant Schatzki odegrał wcześniej ważną rolę w Fokkerze przy projektach D.XXI i G.1, ale teraz pracował dla Koolhovena. Francja zamówiła 50 FK 58, z których ostatecznie dostarczono około siedemnaście. Wzięły one udział w starciach z Niemcami w 1940 roku.
Dik Top: „W lipcu 1939 roku Holandia złożyła zamówienie na 36 samolotów, ale do maja 1940 roku czekały one w fabryce na silniki i inne części. Co więcej, wydaje się bardzo prawdopodobne, że agencje rządowe często oceniały samoloty Koolhovena bardziej rygorystycznie niż Fokkera. Zawsze mogły znaleźć coś, co nie było do końca w porządku. A jednak Coppers osiągnął prędkość 880 km/h w locie nurkowym nad Francją w 1938 roku na FK 58! Na paryskich targach lotniczych w tym samym roku FK 58 został więc okrzyknięty „najszybszym samolotem świata”.
Zbombardowany
Podczas niemieckiej inwazji w maju 1940 roku szybko rozwijająca się fabryka Koolhovena na lotnisku Waalhaven została zbombardowana. „To oznaczało koniec jego firmy. Rozwój techniczny w lotnictwie nastąpił tak szybko podczas II wojny światowej, że Koolhoven nigdy nie byłby w stanie nadrobić zaległości bez istniejącej fabryki i personelu. Zmarł 1 lipca 1946 roku z powodu wylewu krwi do mózgu”.

Prawie 80 lat po jego śmierci przetrwało zaledwie kilka samolotów Koolhovena. FK 51 jest wystawiony w Muzeum Narodowym w Soesterbergu, ale jest to replika. W Wielkiej Brytanii kolekcja Shuttleworth posiada sprawny egzemplarz FK 41. Samolot ten został zmontowany przez National Flying Services i zbudowany na licencji w Anglii przez firmę Desoutter. jest również samolotem Koolhovena. Oryginalny F.K.23 Bantam, odrestaurowany około trzydzieści lat temu przez Aviodrome i fundację Vroege Vogels, jest od 2013 roku eksponowany w Rijksmuseum. Jest to jedyny samolot wystawiony w Rijksmuseum, co doskonale podkreśla geniusz Koolhovena.
Książka „Frits Koolhoven 1886-1946, najwybitniejszy konstruktor samolotów w Holandii” liczy 448 stron i jest podzielona na 23 rozdziały. Dik Top opisuje życie i twórczość Fritsa Koolhovena w porządku chronologicznym. Książka jest bogato ilustrowana licznymi, unikatowymi fotografiami. Publikacja oferuje kompleksowy przegląd zaprojektowanych przez niego samolotów, w tym tych, które nigdy nie wyszły poza fazę deski kreślarskiej lub prototypu. Dużą uwagę poświęcono również aspektowi ludzkiemu. Jest to z pewnością najbardziej obszerna jak dotąd publikacja na temat tego holenderskiego konstruktora samolotów.
Frits Koolhoven 1886-1946, najwybitniejszy konstruktor samolotów w Holandii
Autor: Dik Top
Oprawa twarda | 448 stron
Tekst w języku niderlandzkim.
Zawiera płytę DVD z materiałami dodatkowymi, pod redakcją Roba Hamanna
ISBN: 9789090397917 | Wydawca Repro-Holland BV, 2025 | 59,95 €
Zamów u wydawcy pod adresem info@oudsoesterberg.nl lub w sklepach Flash Aviation i Aviation Megastore
Leonard van den Broek
Redaktor i fotograf. Leonard dorastał w Eindhoven, gdzie fascynował się ruchem lotniczym wokół ówczesnego Welschap. W ostatnich latach Leonard odwiedzał liczne bazy lotnicze w kraju i za granicą. Specjalizuje się w lotnictwie wojskowym. Na co dzień Leonard pracuje jako lekarz w Miejskiej Służbie Zdrowia (GGD).
